Zamknięcie jako klucz do wiedzy tajemnej

By Michał Łaszczyk - 3/14/2018

Co łączy: dzieci, chorych na schizofrenie i upośledzonych umysłowo? Jeśli jest to film o duchu, to oni jako pierwsi nawiążą kontakt. Kiedy dorośli śmieją się z wyobraźni malucha, on w swoim pokoju już rozmawia z widmem, które na koniec wymorduje połowę jego rodziny. To samo dotyczy osób upośledzonych. Bohaterom rozwiązującym tajemnice radze od razu zgłosić się do mamroczącego w kącie upośledzonego chłopca. Tego, który wciąż powtarza te same bezsensowne słowa. Pod koniec okażą się kluczowe dla wyjaśnienia całej sprawy.

Im ktoś się bardziej różni, tym jest dla nas bardziej tajemniczy. Jeśli czyjeś zachowanie odbiega od przyjętych  norm, ten szybko wypada z kategorii zwyczajnych ludzi. Im jesteś dziwniejszy tym dalej ci od tego co przyziemne. Dziwność pcha w stronę rzeczy z nie z tego świata. Obraz osoby upośledzonej serwowany przez kulturę, to postać żyjąca pomiędzy światami. Mrocznie kiwająca się kobieta robi to właśnie dlatego, że dzieli swój umysł pomiędzy tą a inną rzeczywistość. Nie ma z nią kontaktu, bo część jej świadomości utknęła gdzieś w innym świecie. Do tego świata zwykle można dostać się przy pomocy magi lub zjawisk paranormalnych. W innym wymiarze kobieta ta jest całkowicie normalna, ale zwykle nie ma zbyt wiele czasu na pogaduchy i "trzeba się śpieszyć". Pustka w oczach ludzi z którymi nie ma kontaktu, oznacza że ich umysł opuścił ciało. Osoba z syndromem zamknięcia jest tylko z pozoru niemrawa. W rzeczywistości jej umysł hula po świecie niedostępnym nam normalsom.

stephen hawking

Bycie osobą inteligentną przy wyglądzie osoby ciężko upośledzonej nie pozwala się łatwo sklasyfikować. Nasz umysł uwielbia klasyfikować, w zasadzie zajmuje się głównie tym. Wszystko co widzimy i słyszymy mózg na prędko wrzuca do odpowiednich koszyków. Żywe - martwe, swoje - obce, osobowe - bezosobowe, etc. Jeśli coś nie trafia i wpada pomiędzy koszyki nabiera cech nadprzyrodzonych. Zombie chodzą, a zatem są żywe, będąc jednocześnie martwe. Wilkołak jest jednocześnie zwierzęciem i człowiekiem. Duch jest materialny i niematerialny zarazem. Smok jest jednocześnie wężem pełzającym blisko ziemi ale i skrzydlatym, fruwającym stworem. Przeciwstawne cechy nadają nadzwyczajnego, mitycznego wręcz charakteru. Media lubią pisać o chorobie znanej jako zespoł sawanta. Jest to rodzaj autyzmu, w którym osoby  niesprawne intelektualnie, maja szereg wybitnych zdolności. Jednak nawet sawant, będący "upośledzonym geniuszem", nie uosabia aż tak wielkiego kontrastu. Osoba genialna a jednocześnie całkowicie niekomunikatywna, lepiej wpisuje się w idee postaci nadprzyrodzonej.

  • Udostępnij:

Coś w podobnym klimacie

2 komentarze

  1. Niebywałe, Czajniczek Pana Russella powstał z martwych! A już myślałem, że nawdychał się oparów chemtrails, padł ofiarą reptilian i rządu światowego, skupił na sobie gniew Syjonu, został zdemaskowany przez Sanjayę jako agent ciemnej strony mocy lub pastor Chojecki ujawnił jego rusko-chińsko-watykańkie konotacje, przegnali go antyszczepionkowcy albo dopadli płaskoziemcy bądź Krzysiu Jackowski wykradł hasło do bloga. Na szczęście tylko poniosła mnie fantazja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałem wyboru. Na przyjecie do seminarium jestem za stary, a na zostanie "profesorem" Ziębą za młody. Jak na jasnowidza mam za mało obłędu w oczach. Pozamykałem sobie najlepsze ścieżki zawodowe.

    OdpowiedzUsuń