Magiczne źródełka Matki Bożej

By Michał Łaszczyk - 10 kwietnia

Nie jest tak, że zajmuję się tylko pierdołami i nikomu niepotrzebną wiedzą. Dziś, dla odmiany zabrałem się za coś poważnego. Policzyłem ile razy Smerfy odnalazły magiczne źródło wody. Naliczyłem trzy takie odcinki: zdrój młodości, źródło smerfności, oraz magiczna fontanna. W każdym z nich ujęcie wody zapewniało młodość, siłę lub zdrowie. Oczywiście ich nie oglądałem. Tak tylko przeklikałem co ważniejsze fragmenty. No dobrze, przyznaje się! Obejrzałem je wszystkie wcinając przy tym chrupki.

Świat bajek ze swoją magiczną wodą przecieka do naszego świata. W Polsce mamy kilkaset magicznych źródełek. Na tyle dobrze wtopiły się w sielski krajobraz, że stały się dla nas czymś zupełnie normalnym. Źródełka są sprawką Maryi, która uczyniła z nich swój znak rozpoznawczy. Cudowna woda płynie nie tylko w Licheniu i Częstochowie, maryjnych zdrojów jest w Polsce co niemiara. Większość pochodzi z XVIII i XIX wieku. Historie ich powstania są bardzo podobne. Komuś ukazuje się Maryja i obiecuje łaski dla wszystkich, którzy odwiedzą dane miejsce. Na tą okoliczność powstaje kapliczka, a pobliskie źródełko przyciąga rzesze pielgrzymów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Matka Boska wciąż to robi! Także w czasach współczesnych Maryja objawia się po polach i namawia do budowy kapliczek. Dzięki temu nie jesteśmy zdani na legendy. Możemy na własne oczy zobaczyć, jak to naprawdę wygląda.


W 1965 na łące w Zabłudowie Matka Boska objawiła się 15-letniej Jadwidze. Do wsi napłynęły tysiące pielgrzymów, których zainteresował łąkowy strumyk. Władza ludowa przestraszyła się rozmiarów zjawiska i zasypała źródło. Wówczas pielgrzymi zaczęli czerpać cudowną wodę ze studni spod domu Jadwigi. No cóż, woda to woda. To, jakie ciśnienie na pojawienie się źródła mają wierni pokazuje przypadek z Radziejowa. Pod koniec lat 50. dzieciom pasącym krowy ukazała się na drzewach Maryja. Każdy chciał mieć trochę Maryi w wazonie, więc okoliczna ludność oberwała drzewa z liści. Nie mogąc znaleźć źródła, wierni wykopali dół. Ten napełnił się wodą i pełnił funkcje maryjnego źródełka, z którego czerpano wodę.

Jeszcze dziwniejszym planem Maryja posłużyła się na początku lat 90. kiedy rolnikowi spod Grudziądza objawiła się na wierzbie. Odbiorcą objawień był Krzysztof Czarnota, który dostawał je na tyle regularnie, że pielgrzymi nieustannie kursowali pod jego domem. Niestety brakowało źródełka. Gawiedź słysząc "Matka Boska" nerwowo rozgląda się za źródełkiem. Pojawiło się dopiero na wiosnę 1999, kiedy Czarnota jadąc traktorem zarył kołami w świeżej ziemi. Kiedy w koleinach po traktorze zaczęła zbierać się woda, pielgrzymi otrzymali upragnione źródło. Dokładnie wiemy jak to wyglądało, gdyż udokumentował to będący na miejscu etnograf Hubert Czachowski. Dopóki kałuża nie wyschła, ludzie przez kilka miesięcy grzęźli na błotnistym polu, aby tylko napełnić butelkę mętną wodą. Polewali sobie też błotem rany wierząc, że woda z dziury po traktorze ma moc uzdrawiania.

W 1999 we Wrocławiu na ścianie jednego z mieszkań ukazała się Maryja. Ferdynand K. przedsiębiorczy właściciel lokalu ogłosił, że posiada także cudowne źródełko. Był nim wężyk wystający spod zlewu w jego kuchni. OK, to akurat jeden z odcinków "Świata według Kiepskich", ale przyznajcie, wpisuje się w resztę historii, prawda? Matka Boska jest zakładniczką cudownych źródełek i łatwo się z tego bagna nie wywinie. Spragnionych metafizycznych dreszczy lud jej na to nie pozwoli. "Przesłanie przesłaniem, teologia teologią, ale gdzie jest lecznicze źródełko?!". Dla wielbicieli magicznej wody mam dwa rozwiązania. Pierwsza opcja dla leniwych - kupić na allegro generator "wody wodorowej z Lourdes" za 3 tys. złotych. Druga opcja - udać się do mojego ulubionego zagranicznego źródła, Domu Marii Dziewicy w Efezie. W odstępie 3 metrów mamy tam trzy źródła, każde działa na co innego. Są to źródło miłości, zdrowia i szczęścia. Tak, dokładnie jak u Smerfów! Z tym, że Smerfy musiały zapieprzać przez cały las, aby skorzystać ze wszystkich, a tu mamy je obok siebie. Myślę że było czwarte źródło, "źródło rozsądku", ale dawno już wyschło.

  • Udostępnij:

Coś w podobnym klimacie

3 komentarze

  1. "Myślę ze było czwarte żródło, "źródło rozsądku", ale dawno już wyschło."

    Nie tyle wyschło, co zlikwidowali, bo było nie rentowne.

    OdpowiedzUsuń
  2. ,,W 1999 we Wrocławiu na oknie kamienicy ukazała się Matka Boska. Ferdynand K. przedsiębiorczy właściciel szyby ogłosił, że posiada także cudowne źródełko"

    Wiem, że to nie jest takie ważne, ale to nie tak było. To było objawienie na ścianie i suficie https://samequizy.pl/wp-content/uploads/2017/01/filing_images_2e3a58df476c-66.jpg

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurza twarz, rzeczywiście. Pamiętałem, że to by jeden z pierwszych odcinków serialu. Pamiętałem też grupę dziadków rozlewających wodę u nich w kuchni. Teraz jak zobaczyłem zdjęcie, przypomniałem sobie więcej szczegółów. Przede wszystkim księdza, który próbował to zetrzeć z sufitu. Już poprawiam, dzięki.

    OdpowiedzUsuń