6 listopada 2012

Prawie darmowa energia

Czasami zastanawiam się co siedzi w głowach użytkowników allegro, kupujących za 30 złotych "urządzenia do wytwarzania dowolnej ilości energii". Jakim trzeba być.. przedsiębiorczym człowiekiem, zważywszy, że darmowa energia ma zwykle wysoką cenę. Krzyk mody tego gatunku - "reaktor otwartej plazmy" - kosztuje 900 dolarów. Jego twórcą jest irański inżynier Mehran Keshe, który na bazie swoich odkryć obiecuje podróże międzyplanetarne na pstryknięcie palca. Fundacja Keshe jest w Polsce przerażająco popularna. Po polskim internecie pałęta się wiele materiałów i choć przywykłem do recenzji szalonych teorii, to tego nie jestem w stanie nawet powtórzyć. Cała koncepcja opiera się na "replikacji grawitacji", "polach elektro-magneto-grawitacyjnych" oraz "pakietach sferyczno-dynamicznych". Z całej tej teorii zrozumiałem słowo neutron, ale to też do czasu - według Mehrana Keshe neutron składa się z materii, ciemnej materii i antymaterii. Najlepsze jest to, że ten stek technobabble jest ponoć empirycznie weryfikowalny. Na filmie promującym Keshe Foundation tych bzdur dowodzić ma plastikowa butelka z podłączonym woltomierzem. Tak więc fizycy całego świata pakujcie swoje manatki - plastikowa butelka wygryzła was z interesu.

Po lewej Mehran Tavakoli Keshe, po prawej znany z filmu Borat, Kazachstański Popular Music Superstar Corkey Buchek.

Skąd biorą się takie indywidua? To znaczy wiemy skąd, z Iranu. Skąd jednak ta niesłabnąca pewność, że przyrodę da się oszukać przy pomocy gumki i magnesu?  Tysiące niedających się zrealizować pomysłów i setki niedziałających patentów nie zraża majsterkowiczów do łamania zasady zachowania energii na tyłach swego garażu. Pierwsze prawo termodynamiki ma od 1916 solidny dupochron, znany w matematyce jako twierdzenie Emmy Noether lub zasadę zachowania z symetrią ciągłą. Nawet jak na świat piekielnie mocnych praw przyrody, jest to sytuacja niezwykła  W fizyce klasycznej takim matematycznym dowodzeniem pochwalić się może jedynie zasada zachowania pędu, momentu pędu i właśnie zasada zachowania energii. Stąd też raczej unika się określeń perpetuum mobile w zamian oferując osobliwe jej źródła, jak zimna fuzja i energia punktu zerowego. Ta ostatnia związana jest z nazwiskiem zagorzałego scjentologa Harolda Puthoffa. Puthoff, poza swoimi badaniami na temat energii próżni, znany jest z zamiłowania do telekinezy i prekognicji. W 1976 wydawał pozytywną opinię co do paranormalnych zdolności izraelskiego iluzjonisty Uri Gellera, zaś w marcu 1987 roku zasłynął referatem "Sto lat postrzegania pozazmysłowego". Chwalił się w nim umiejętnością sporządzania map powierzchni planet jeszcze niewidocznych dla teleskopów. O ile samo istnienie energii punktu zerowego nie budzi zastrzeżeń fizyków, to już efektywne wykorzystanie tej energii sytuowane jest w obszarze fikcji. Gdyby nawet jakoś udało się dobrać do tej energii, jej ilość nie zachwyca. Dla całego wszechświata jest spora, jednak według wyliczeń noblisty i znanego popularyzatora nauki Stevena Weinberga: z przestrzeni o objętości Ziemi otrzymalibyśmy energię odpowiadającą niecałym 4 litrom benzyny.

Zarówno Harolda Puthoff jak i Mehran Keshe przywołują Nikola Teslę, ojca ruchu free energy. Tesla był bezsprzecznie geniuszem, nie mniej nie trudno dowieść tezy, że w pewnym momencie po prostu zwariował. W 1931 Tesla twierdził, że wysyła sygnały na Marsa skąd dostaje na nie odpowiedzi. Mehran Keshe twierdzi, że pod jego drzwiami ustawiła się już kolejka ambasadorów (od Kanady po Unię Europejską), błagających go o jego technologię. Dodam, że przekonanie, iż światowi przywódcy zaraz skontaktują się z nami, aby zapytać nas o zdanie, zwykle znamionuje chorobę psychiczną. Oczywiście nikt nie widział choćby roweru napędzanego reaktorem Keshe - mimo to, za grube dolary można składać na nie zamówienia. Cała technologia miała zostać zaprezentowana kilka miesięcy temu, dokładnie na moje urodziny, coś jednak nie wypaliło. Event przełożono na 20 któregoś września ale wciąż nic. Obecnie mówi się o grudniu. Ja wiem nawet, co będzie w styczniu i dalej. Reaktory otwartej plazmy nie pojawią się w naszych domach, nie dlatego, że to waląca po oczach humbuk, ale dlatego, że zadziała spisek. Już się pogubiłem, kto jest w tym spisku. Czy minister skarbu, który w ramach promocji gazu łupkowego pije płyn do szczelinowania, czy zieloni ze swoimi wiatrakami, czy orędownicy energii jądrowej? Zważywszy, że Keshe jest Irańczyk, tym razem polecam posłużyć się "Big Oil" - arabskim szwadronem śmierci, wysyłanym na twórcę darmowej energii przez koncerny naftowe.

38 komentarzy:

  1. Zdecydowanie amerykańscy hochsztaplerzy mają przewagę nad irańskimi. Zaraz za nimi stoją Rosjanie (tajemne technologie KGB), a niedługo na czoło mogą wysunąć się Chińczycy (nie mniej tajemne technologie wykradzione na całym świecie i udoskonalone w ogromnych laboratoriach na pustyni gdzieś w Cinghaju). Iran ma małe szanse na powodzenie, ale - może odkryli zimną fuzję przy okazji własnych badań atomowych?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie łykną wszystko jeśli jest napisane naukowym bełkotem, którego nie rozumieją, bo skoro nie rozumieją to znaczy, że to jest mądre. Jeśli dodatkowo jest poparte opiniami kogoś z tytułem "doktor" "inżynier" "naukowiec" (co z tego, że taki ktoś w ogóle nie istnieje) i rzekomo laboratoryjnymi badaniami (co z tego, że wyników tych badań nikt nie widział) to musi to być prawda!

    OdpowiedzUsuń
  3. "z przestrzeni o objętości Ziemi otrzymalibyśmy energię odpowiadającą niecałym 4 litrom benzyny." - 24 złote piechotą nie chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprzedam niewidzialnego iPhona.. Tylko 99.99 PLN i darmowa wysyłka w kopercie bąbelkowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koperta też niewidzialna? Inaczej, to niekorzystna oferta :-D

      Usuń
    2. Koperta niewidzialna za zaliczeniem pocztowym. Może być?

      Usuń
  5. Cytat "Otóż, jeśli prawa fizyki jako takie (nie nasza dzisiejsza wiedza o tych prawach, ale same prawa, także te nieodkryte) oraz różnego rodzaju stałe fizyczne są niezmienne w czasie - jeśli prawa wszechświata są stałe, wtedy zasada zachowania energii musi być prawdziwa"
    Wybacz ale to jest przysłowiowy stek bzdur, jak to powiązałeś z twierdzeniem E. Noether, które po prostu mówi, że każdej symetrii lagranżjanu odpowiada prawo zachowania odpowiedniej wielkości fizycznej np. niezmienniczości względem translacji czasowych odpowiada prawo zachowania energii, to jest dla mnie zagadką.
    Pomijając już ontologiczną kwestię czym miałyby być "prawa wszechświata", to nijak się nie ma ich ewentualna stałość do zasady zachowania energii. Jest np. wiele teorii fizycznych w których wprowadza się zmienność czasową stałych przyrody i odbywa się to bez łamania zasady zachowania energii. Osobną jet również kwestia przekształcania energii, a kwestia jej pozyskiwania z "niczego". Być może problemem dla wielu jest nie tyle nie znajomość zasady zachowania energii, co niewiedza co do możliwości jej przekształcania. Pojęcia podobne do pojęć "reaktora zimnej plazmy" budzą pozytywne skojarzenia z możliwościami jakie daje energia atomowa
    (rozczepianie lub fuzja jądrowa ). Obecnie za nieduże (np. dla małego osiedla ) można zakupić domowe reaktory atomowe, według wielu laików dające energię dla wielu z niczego ( z grudki uranu).
    Byc może tu jest klucz do zrozumienia omawianych zachowań
    pozdrawiam
    R. Waligóra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadząc bloga w którym tropie się bzdury, samemu zapada się na obsesje weryfikowania informacji w kilku, kilkunastu najbardziej eleganckich źródłach jakie tylko się znajdzie. Jeśli nawiązuje się do do czegoś, czego do końca się nie ogarnia, wtedy poprzeczka ląduje jeszcze wyżej. Wtedy, absolutnie wszędzie gdzie tylko nie zajrzy, musi znajdować się dokładnie taki punkt widzenia jaki się przytoczy. Znaczy się, że po wpisaniu "noether's theorem consequences first law of thermodynamics" każdy wynik, niezależnie czy będzie to jakaś encyklopedia, czy artykuł naukowy, czy jakieś materiały przygotowane dla studentów, każdy musi prezentować taką myśl. Nieścisłość może brać się ze zbyt potocznego języka, (typu, tak jak słusznie zauważyłeś, "prawa wszechświata"). Tekst jest jednak napisany tak, by każdy bystry 16 latek mógł go zrozumieć. Zdanie które cytujesz, to najprostszy opis jaki znalazłem - jest to słowo w słowo tłumaczenie tekstu, którego źródłem jest brytyjski fizyk Eric Ash. Na bloga wpada sporo fizyków i wykładowców matematyki, jeśli zgłoszą uwagi, że takie sformowanie jest nadużyciem, to na pewno coś z tym zrobię.

      Usuń
    2. Twoje sformułowanie jest skrótem myślowym. Tw. Nether jest rzeczywiście podstawą praw zachowania w mechanice klasycznej (dla układów lagranżowskich). Dotyczy ono KAŻDEJ symetrii a więc nie tylko tych praw zachowania, które wymieniłeś. Nie mówi też o zachowaniu w czasie. Zdanie, które podajesz jest wyrwane z kontekstu.

      Mówi ono tyle, że prawa zachowania będą zawsze (nawet te, których nie odkryliśmy) bo taka jest matematyczna natura naszego opisu świata. Czyli tw. Nether mówi, że nieważne jaki jest lagranżjan i co opisuje - jeśli ma jakąś symetrię to musi mieć odpowiadające tej symetrii prawo zachowania.

      Problem z tym polega na tym, że tw. Nether dotyczy mechaniki klasycznej oraz układów lagranżowskich. Ma też swoje odpowiedniki w mechanice kwantowej (tam też z symetrii wynikają prawa zachowania). Jednak gdyby np. okazało się, że mechanika kwantowa jest tylko niskoenergetycznym przybliżeniem bardziej ogólnej teorii, to ta bardziej ogólna teoria może nie mieć już tych własności. I od razu dla tych, którzy chcieliby wykorzystać to zdanie do udowodnienia istnienia perpetum mobile: jak na razie nie istnieje taka teoria ani nie istnieje żaden eksperyment, który sugerowałby, że tak może być. Tym niemniej co do zasady IMHO trochę nie pasuje tu ten tekst.

      Tak więc ja bym jednak zmodyfikował ten tekst.

      Inna sprawa, że odkrycie złamania zasady zachowania energii i określenie przyczyn byłoby przełomem w naszym rozumieniu świata i KAŻDY FIZYK chciałby coś takiego odkryć. To tak, jakby żyć 70 lat na ziemi jako człowiek a na koniec dowiedzieć się, że się było świnką morską.

      Usuń
    3. Facet, a znasz prawo Murphy'ego, które mówi, że - Wszystkie Stałe Są Zmienne???

      Usuń
  6. pragnienie posiadania czegoś z niczego jest głęboko zakodowane w ludzkiej psychice. To jest po prostu silniejsze od nas: zarabiać bez pracowania, zbierać bez siania, ogrzewać ręce nad piecykiem bez piecyka... Do tego dodajmy legendarną nośność wszelkiego rodzaju teorii konspiracji - właściwie to wystarczy wymyślić dowolną bzdurę i napisać, że rządy/korporacje/cykliści/żydzi itd są tej bzdurze - pardon: teorii - przeciwne i już, mamy zastęp wiernych. Zresztą, nie musimy szukać tak daleko: gdybyś otworzył sklepik, wystarczy że część produktów zaczniesz oferować "spod lady": nagle okaże się, że są lepsze, zdrowsze, smaczniejsze niż te "z półki". TAkie my są dziwne...

    OdpowiedzUsuń
  7. "...samemu zapada się na obsesje weryfikowania informacji w kilku, kilkunastu najbardziej eleganckich źródłach jakie tylko się znajdzie..."
    weryfikuj też czasem pisownię, albowiem: "niemniej nietrudno", tudzież "walący (...) humbug"

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam na imię Marcin mieszkam w Poznaniu i twierdze z całą stanowczoscią -jeszcze przeprosisz za słowa w kierunku do Kesza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęły 4 lata, a ja dalej czekam na dowód w postaci działającego urządzenia. Twój Keshe musi strącać gruchy chujem, że nie ma czasu na prezentację, a może taki z niego chytry skurczybyk, że wie ale nie powie.

      Usuń
  9. Ja nad swoim reaktorem modiłem się z 5 minut w czasie jak nabierał obrotów i zaskoczył (mój przy 2900 rpm był już gotowy). Ważyłem go podczas pracy czy spada waga ale pomiary nie są jednoznaczne jeżeli chodzi o masę muszę to powtórzyć jeszcze – ważne że działa. Obecnie na rurce miedzianej o średnicy 8 mm mam prawie 25A i moc utrzymuje się na poziomie 750W (komora 0,15 m3). Kilka dni temu dodałem więcej argonu i prąd znacznie podskoczył. Wcześniej próbowałem wielokrotnie bez modlitwy uruchomić go ale każda próba nic nie dawała. Bez modlitwy nie ruszy – tak też zaleca pan Keshe. Jest już nowa wersja Generator Keshe from Moravia. Oni swój reaktor też uruchomili w podobny sposób z modlitwą. Podobny typ reaktora dzaiała już na Ukrainie jest już ich film na Youtube. Dziwna sprawa rodzaj wyznania nie ma tu nic do rzeczy, każda wiara jest skuteczna. O co tu chodzi?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest już przepis na darmową żywą plazmę.
    Po długich i mozolnych testach wyhodowałem żywą plazmę. W sumie mam jej już około 0,5 litra. Zrobiłem ją zgodnie z procedurą zalecana przez Keshe. Krótki opis. Butelka po Coli, dwa gwoździe koniecznie zardzewiały, woda może być z kranu i jak ktoś chce to może dodać łyżkę soli kuchennej. Teraz wszystko trzeba solidnie wymieszać, koniecznie przy modlitwie. W przerwach można też co jakiś czas solidnie wstrząsać butelką. Plazma w butelce jak się ożywi to straci na wadze, a to oznacza, że antygrawitację mamy już w kieszeni. Teraz można pozwolić jej na to, aby sobie troszkę polatała. Nie zaszkodzi też w tym czasie krótki czuły dialog z nią ale tylko w czasie jak się unosi nad butelką. Nie przegapmy cichych jęków wydostających się z butelki – to oznaczać może przekroczenie parametrów. Po godzinie plazma zamiast mówić może bulgotać ale prąd jak chce dawać to niech daje. Teraz sam pomiar. Przy pomiarach mogą powstać krótkie błyski ale to dobry znak, bo plazma zaczyna generować energię. Na koniec tego procesu butelka ma wydawać tylko cichy syk ale nie za głośny, oznacza to, że mamy już w butelce to co obiecywał nam Keshe. Bardzo ważne ! Nie pijmy tego przypadkiem, bo polecimy w kosmos. Na koniec. Nie trzymać tego stwora w butelce zbyt długo w ciepłym miejscu, bo zacznie fermentować.
    Kitty Foundation Study group.

    OdpowiedzUsuń
  11. Darmowa energia perpetuum mobile istnieje, ale nie jest to ani dziwaczna energia punktu zerowego ani też kosmiczna. A technologia plazmowa Keshe, czy inna fuzyjna chociaż pewnie działają to nie są tak użyteczne jakby się mogło wydać. Bo czy mozna je wmontowac do komórki, laptopa, telewizora, samochodu czy samolotu? Do tych większych pewnie można, ale do komórek, kalkulatorów, zegarków, pendrivów czy innych pomniejszych rzeczy na pewno nie. Jesli faktycznie tym ludziom uda się podbic rynek tymi innowacjami to będzie katastrofa. Ich dzieła są brzydkie, skomplikowane i mają mały zakres stosowalności. Zapytacie dlaczego tak mówię. Ano dlatego, że swoje wiem. Prawdziwa urządzenia generujące darmowa energię PM można CAŁKOWICIE WBUDOWAĆ w dowolne urządzenie. Czyli to oznacza całkowitą autonomiczność wszelkiego rodzaju urządzeń. Wynalazek Keshego czy fuzje tego nie zapewnią. Fuzje sie robi dużymi generatormai w formie wielkich skrzynek. Czy mozna je wsadzić do lapropa? Nie. A wiec niepraktyczne. No dobra. A teraz zapytacie dlaczego wynalazek który ma się już pojawić na rynku nie pojawia się bo coś tam coś tam. I tak jest z każdym. Tak naprawdę to jest wina samych wynalazców. Nie żadnych firm paliwowych. Ci wynalazcy NIE SĄ IDEALISTAMI. Siedze w temacie już ponad 10 lat i z tego co zauważyłem to ICH NIE OBCHODZI ROZWÓJ CYWILIZACYJNY. Druga sprawa Urząd Patentowy nie wydaje patentów na takie wynalazki. Wynalazcy są bez praw. Mogą jedynie je sprzedać firmom za kasę i zapomnieć co zbudowali. Firmy, które to kupiły trzymają wynalazki w sejfach. Z jednym takim wynalazcą gadałem. Sprzedał firmie PM no i cicho. Nic nie robia z tym. Na co czekają? Nie wiem. Naprawdę nie wiem dlaczego nic nie robia w tym temacie. Trzecia sprawa to rządy, które NIE INTERESUJĄ SIĘ TAKIMI WYNALAZKAMI. RZĄD JEST ZAINTERESOWANY TYLKO I WYŁACZNIE ROZDZIELANIEM PUBLICZNYCH PIENIĘDZY. WŁADZA DLA SAMEJ WŁADZY. Rząd nie dba o WARTOŚC DODANĄ CZYLI TAKA KTÓRA NA STAŁE PODNOSI POZIOM ŻYCIA. No i na końcu winę za brak komercjalizacji takich urządzeń darmowej energi ponosi CAŁA CIEMNA MASA SPOŁECZNA czyli 99.99% ludzi w danym kraju, a to dlatego, że nikt nikch oficjalnie nie wsytępuje do rządu z tym tematem do rozmów. NIKOGO TO NIE INTERESUJE. A co więcej te całe ciemne masy społeczne są wstanie zaszczekać każdego, kto osmieli się stwierdzić ze zrozumiał jak to działa. Można też jeszcze dodać telewizję, która we wiadomościach gada jedynie o dupie marynie żeby robic ludziom kisiel z mózgów a nie o rozwoju.
    Co do łamania praw fizyki, to tu jest przykład. Wszystko się da.
    http://demotywatory.pl/4157796/Fizycy-zlamali-prawo-Abbyego

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak bardzo się boisz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie jest poczytać, czasami bajki o energii, spływającej poprostu nam do kieszeni. Zawsze gdzieś trzeba użyć fizycznego urządzenia, które zamieni jedną energię w drugą. Czary tu nie mają żadnego zastosowania. Ale podyskutować można jak njbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  14. I z tymi noblistami też trochę mógłby Pan wyhamować.
    Obama dostał pokojowego. Smutne.
    A może obiło się o uszko że to te noblisty twierdzą że że
    Świat to z niczego powstał? Dużo do poprawy w notce.

    OdpowiedzUsuń
  15. "Niestety", ale technologia działa i ma się dobrze. Energia to pikuś z tymi możliwościami jakie są w zakresie tej technologii. Co ciekawe kluczowa jest praca ze sobą, bo to nie jest taka technologia do której przywykliśmy. Na zasadzie wpinam i działa, a na wszystko z tym związane mam wyjebane, bo ma działać i koniec. Nasze zrozumienie ludzkie rzeczywistości jaka nas otacza jest bardzo umowna i funkcjonuje tylko wśród nas. To jak naprawdę działa to wszystko łącznie z nami jest jeszcze poza zasięgiem. To co napędza to wszystko ma nieograniczone możliwości, a my będący częścią tego możemy z tego korzystać. Tylko, że kluczowym jest się ogarnąć oraz przestać srać na własne podwórko, którym jest cały kosmos. Separacja to iluzja umysłu i skoro wszechświat stwarza to wszystko to my mamy możliwości również jako część tego. W każdym razie korzystam z technologii Keshe i coraz lepiej ją rozumiem. Już wcześniej byłem świadom wielu rzeczy, ale ciężko było je nazwać. Teraz ma to spójny sens dzięki M.T. Keshe.

    OdpowiedzUsuń
  16. A tak z sensem? Co Ci się udało uzyskać dzięki korzystaniu z "technologii Keshe"?

    OdpowiedzUsuń
  17. A tak z sensem? Co Ci się udało uzyskać dzięki korzystaniu z "technologii Keshe"?

    OdpowiedzUsuń
  18. Jemu?chyba znalazl droge do tworek.... jak i ten jego guru keshe..... ile to reaktor kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  19. Posiadam rowerowy reaktor na Gaz Chlebowy.
    Pojem chleba, puszczę bąka i rower jedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. beznadziejnie śmieszne

      Usuń
  20. Technologia keshe to wieeelka sciema dla ludzi zagubionych, ktorzy szukaja alternatywy dla normalnego zycia, czesto sa to osoby ktore nie radza sobie w spoleczenstwie, oraz osoby niedouczone....

    OdpowiedzUsuń
  21. Skończcie bredzić, zrobiłem magrava, health pena, i reaktor plazmowy. WSZYSTKO DZIAŁA ! rachunek za prąd spadł o połowe a tabletek na wszelkie bóle już nie używam... To że nie rozumiesz technologii nie znaczy że musisz odrazu negowac i wypowiadac sie jako ekspert od siedmiu boleści

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdy ludzie przestali wierzyć Boga zaczeli wierzyć w byle co. To jest brutalna prawda o ludzkiej naturze.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja tam wierze w darmową energie i nie chodzi tu coś z niczego.
    Chodzi mi o fale radiowe, szumy z kosmosu (wiem moc jest słaba) ale można próbować. Podobnie jest z różnicą temperatur, powstaje napięcie, ale jest w mV i nie zasili nam nic, ale ściana z termopar może i tak.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zagon krowe do kieratu podlaczonego do pradnicy dodatkowo bedziesz miał mleko gratis.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ludzie nie dajcie się nabrać na keshowy lep. Mija 10 lat jak Keshe pojawił się ze swoimi wynalazkami w internecie, 6 lat temu wybierał się już w kosmos ale nic z tego nie wyszło. Miały być generatory 3-4 KW. Zwodził naiwnych dosłownie 4 lata i generatorów jak nie było tak nie ma. Ogłaszał się też mesjaszem, budował generatory z gazów szlachetnych. Antygrawitację już niby uzyskał ale po sprawdzeniu okazało się, że to kolejny niewypał. Ostatnio miesza gansy i zaczyna czynić cuda zdrowotne. Przez 10 lat widzę tylko butelkę po coli i on nas wszystkich robi. W tej butelce to istna głupota. Czy to nie jest piękne? Na świecie zmarnowano 830 ton miedzianego drutu. Do tej pory kilkanaście osób sparzyło się mocnymi odczynnikami. Szukanie czegoś sensownego u Keshe to choroba cywilizacyjna i tu dodam, że w ostatnich trzech dekadach mieliśmy już podobnej klasy naukowców wariatów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Totalna keshogłupota opanowała naiwnych. Ta głupota jest niebezpieczna, bo praca przy napięciu 230V na odkrytych przewodach może się skończyć śmiercią lub kalectwem.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wikiliks tez miało byc bzdurą wyssaną z palca a teorie tesli to tez stek bzdur ? To czemu amerykanie połozyli na to łape ? Dziwne bo mnie prwne zeczy działają

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy---i co dalej z tym keshe?

    OdpowiedzUsuń
  29. jak w komentarzu na FB napisałam"to nowy bóg?"to naraziłam się bardzo pewnej osobie i po cichuśku wyrzuciła mnie ta osoba z grona znajomych.Widać coś jest na rzeczy.Dziwie się,że tak mądry człowiek
    szanowany za to co robi, daje się wciagać w takie tematy jak Keshe, a jeszcze staje za nim murem?

    OdpowiedzUsuń