7 marca 2014

Wszyscy jesteśmy Chrystusami

Kim byłby Jezus gdyby żył w naszych czasach? Księdzem niesłusznie oskarżonym o pedofilię i zamordowanym przez współwięźniów? Może nosiłby rozpromienioną uśmiechem twarz niewinnego dziecka? A może byłby kroplą rosy, która niczym anioł....dobra, wystarczy. Oczywiście wiemy kim byłby Jezusem. Kilkadziesiąt biografii osób, które ostatnimi czasu uważały się za mesjasza, daje dość jasny profil dzisiejszego Jezusa. Podobnie jak wielu współczesnych mesjaszy zapewne miałby tysiące wiernych (i miliony dolarów na koncie). Wielkie pieniądze to chyba najczęstsza jezusowa cecha. Taki Jezus to m.in Filipińczyk Apollo Quiboloy, Portorykańczyk Jose Luis Miranda, a także Ariffin Mohammed, Sun Myung Moon czy Francuz Claude Vorilhon. Obstawiałbym raczej kogoś takiego, niż biednego kaznodzieje chodzącego od wioski do wioski. Tym bardziej, ze takich wędrujących Jezusów znalazłem tylko dwóch - Brazylijskiego astrologa Alvaro Theissa i Amerykanina Franciska Hermana Pencovica. Jeśli chodzi o najbardziej chodliwe przesłanie, od dwóch tysięcy lat panuje w tym fachu konsensus. Warto postawić na zbliżający się sąd ostateczny. Na apokalipsie swoje jezusostwo zbudował znany w Polsce syberyjski mesjasz Siergiej Torop. Mający w latach 90tych około 80 tys wiernych Jusmalos, wieszczył koniec świata na 10 listopada 1993. W podobny sposób "rozczarował" swoich wiernych Koreańczyk Sahng-hong Ahn w 1988. W 2012 jako datę końca nie wstrzelił się Australijski Chrystus Alan John Miller. Sporo z mesjaszy potrafi uzdrawiać. Są to jednak usługi dość wątpliwej jakości. Japończyk Hogen Fukunaga kasował 900 dolarów za samo obmacanie stóp. A miał co macać! W szczycie swojej popularności posiadał w Japonii 30 tysięcy wyznawców. Ostatnim elementem przynależnym Jezusom jest ich antysystemowość. Takich Chrystusów jest kilku, wśród nich wyróżniają się zwolennicy teorii spiskowych i wyznawcy Nowego Porządku Świata. Przykładem takiego proroka jest jezus-transwestyta David Shayler.

Jak widać w byciu Jezusem nie obejdzie się bez białych ciuchów

Pewne przejawy jezusowości, mają już nawet swoją nazwę: zespół Gastauta-Geschwinda. Jest to bardzo rzadka przypadłość cechująca się skrajnym podejściem do seksualności, potrzebą posiadania grona uczniów, ponadprzeciętnym zainteresowaniem religią i moralnością, a także hipergrafią (kompulsywną potrzebę ciągłego pisania). Szacuje się, że Ryuho Okawa mógł napisać około 500 książek, zaś Samael Chirk Weor ponad 60 - w tym jedną, w której wyznaczył datę swojego zmartwychwstania na rok 1978. Co najmniej dwie persony uważające się za mesjaszy, oskarżono w ostatnich latach o pedofilie. Jest to charyzmatyczny kaznodzieja Brian David Mitchell oraz guru Kościoła Sprawiedliwości Bożej Wayne Bent. Jeśli chodzi o nasze polskie podwórko, żaden z Jezusów nie osiągnął wymaganego minimum, aby znaleźć się na światowych listach. Do głowy przychodzą mi jednak dwie postacie. Andrzej S i sekta Gryfian. Nieliczne grono wiernych, ale bardzo aktywne w internecie. Kilka lat temu rozmawiałem z niektórymi z nich. Niestety należeli do ludzi bardziej niebezpiecznych niż zabawnych. Drugi polski Jezus to oczywiście Romuald Statkiewicz, celebryta youtuba. W tym ostatnim wypadku nie spodziewałbym się wielkich sukcesów. Chrześcijanom pozostaje nadzieja, że Jezus z Nazaretu zasadniczo różnił się od dzisiejszych mesjaszy. Być może świadkowie sprzed dwóch tysiącleci relacjonowali wydarzenia rzetelniej, niż wyznawcy opisywanych tu postaci. Istnieje oczywiście możliwość, że wierni starożytnego Jezusa byli bystrzejsi od tych, którzy wierzą w cuda czynione rzekomo przez dzisiejszych szarlatanów. Może starożytni rybacy byli bardziej racjonalni i nie uwierzyliby w przebierańców - w przeciwieństwie do ich teraźniejszych odpowiedników, którzy łapią się na każdą tanią sztuczkę. Tego sobie i chrześcijanom życzę.

6 komentarzy:

  1. Ja słyszałem o jeszcze jednym Jezusie: http://www.youtube.com/watch?v=vwyFvIsoAnw http://en.wikipedia.org/wiki/Jos%C3%A9_Luis_de_Jes%C3%BAs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (...) taki Jezus to m.in Filipińczyk Apollo Quiboloy, Portorykańczyk Jose Luis Miranda, a także Ariffin Mohammed (...) Podlinkowałem

      Usuń
  2. Początek skojarzył mi się z tym: "Jak wyglądałby Jezus żył w naszych czasach, czy chodziłby w sandałach, czy raczej w adidasach? Czy piłby coca colę i korzystał z komputera, czy miałby długie włosy i paszport Izraela?"

    https://www.youtube.com/watch?v=bmb71JTtaxw

    OdpowiedzUsuń
  3. Struski czyli guru sekty gryfian twierdzi że jest bratem Jezusa, czyli trochę inaczej niż pozostali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starszym bratem Jezusa, jeśli dobrze pamiętam. Jednak w tamtej rodzinie jest to ponoć nieistotne Nawet Syn z Ojcem się miesza, a co tam dopiero bracia.

      Usuń
  4. Wydaje się, że brat Jezusa może być dużo groźniejszy niż brat brata, jeśli pomyśleć sobie o panu Hong Xiuquan.

    A jak się daje pierwszy krok w tej profesji? Czy wystarczy dokładne przewidzenie końca świata? Bo miałem wizję i ujrzałem najkońszy koniec, a będzie to we wtorek wieczorem 3/5/2016, (z zestawu cyfr jasno wynika, że to data feralna) i nie odrzucam depozytów z paypala.

    OdpowiedzUsuń