4 marca 2012

Obrzezanie

Dla Boga, który napina osnowę rzeczywistości i pręży czasoprzestrzeń, jedną z najważniejszych rzeczy jest męski pisiorek. Ze wszystkich możliwych poleceń, zdobywajcie gwiazdy, poznawajcie prawa natury, wybrał - tnijcie sobie wszyscy fajfusy. Głupio przyznać, że robi się to z nakazu kananejskiego bóstwa. Usilnie więc szuka się racjonalnego uzasadnienia dla czegoś, co powstało z wybitnie nieracjonalnych pobudek - głosu z nieba. Już w 1870 czytając wydawnictwo American Medical Association, mogliśmy dowiedzieć się, że za to, co wielu lekarzy przypisywało dotychczas robakom, w rzeczywistości odpowiadał napletek. Obrzezanie miało leczyć już nie tylko z masturbacji, ale również z takich chorób jak padaczka, niespokojny sen, nerwice i paraliż. Obrzezanie, które wydawało się lekiem na wszystko, stało się modne szczególnie wśród prominentnych części społeczeństwa. W latach 30-stych obrzezano prawie 90% nowonarodzonych Anglików pochodzących z wyższych klas społecznych. Moda na ten zabieg nie utrzymała się jednak w Europie. Inaczej sprawy miały się w USA. W latach 50-tych XX wieku obrzezanie wpisało się w trend prewencyjnego usuwania u dzieci migdałków i obsesji na punkcie higieny. Nic nie wydawało się bardziej nieczyste i plugawe jak męski penis. Do dziś w USA obrzeza się ponad 50% męskich noworodków.

Satyra jednej z organizacji walczącej o zaprzestanie rutynowego obrzezania
Z medycznych powodów, dla których obrzezano w XIX wieku nie pozostało praktycznie nic. Jedynym pomysłem, który ostał się, jest obrzezanie jako zapobieganie nowotworowi prącia. To, że niewiele pozostało, nie znaczy, że nie wymyślono nowych. Co prawda nie szaleje się już tak, jak było to z leczeniem paraliżu, wciąż jednak obrzezanie ma być pomocne w przypadku chorób układu moczowego, prostaty, przenoszenia się wirusów HIV i HPV. Twierdzenia te spotkały się z większą lub mniejszą krytyką. Podobnie niejednoznaczne są wyniki domniemanych szkód, jakie przynosić ma wycięcie napletka. Najczęstszymi powikłaniami jest krwotok i zakażenie. Częstotliwość z jaką pojawiają się po obrzezaniu waha się od 0,1% do kilkunastu, kilkudziesięciu procent. Zależy to między innymi od tego, kto wykonuje zabieg - kapłan czy lekarz. .

Obrzezanie terapeutyczne, np przy leczeniu stulejki, to jedynie niewielki odsetek światowych zbiorów napletka. Szacuje się, że około 1/3 świata tnie napletki, zaś jedynymi krajami zachodu, gdzie powszechnie stosuje się nieterapeutyczne obrzezanie są kraje anglosaskie, USA, Kanada i Australia. Tamtejsze towarzystwa medyczne nie wspierają jednak zaleceń Boga. Australijski Royal Australasian College of Physicians w wydanym w 2009 oświadczeniu nie zaleca rutynowego obrzezania. Nie zaleca tego także Kanadyjskie Towarzystwo Pediatryczne, zarówno w naprawdę konkretnym opracowaniu z roku 1996, jak i notki dla rodziców z 2004. Rutynowego obrzezania nie zaleca największe amerykańskie towarzystwo medyczne, czyli American Medical Association. Bardziej powściągliwe są British Medical Association oraz American Academy of Pediatrics: uważają, że decyzja w tej sprawie powinna należeć do rodziców. Jedną z nielicznych organizacji dostrzegających korzyści obrzezania jest Amerykańskie Towarzystwo Urologiczne. Większość instytucji medycznych nie patyczkuje się jednak w wyważone słownictwo. Otwarcie przeciwko obrzezaniu występuje m.in Australijskie Stowarzyszenie Chirurgi Dziecięcej. W 2001 roku w Szwecji próbowano nawet zakazać nieterapeutycznego obrzezania osób poniżej 18 roku życia. Pierwotna treść ustawy została jednak zmieniona pod naciskiem środowisk żydowskich. Ostatecznie skończyło się na ustaleniu specjalnych warunków co do tego kiedy i jak przeprowadzać można zabieg, a także zawężenie grupy osób mogących obrzezać dzieci jedynie do lekarzy. Podobny postulat, tym razem w Holandii wysunęło dwa lata temu tamtejsze Królewskie Towarzystwo Medyczne. Obcinanie zdrowym noworodkom napletka uznano za naruszenie praw dziecka, zaś sam zabieg za medycznie nieuzasadniony. W oficjalnym stanowisku czytamy, iż brak jest przekonujących dowodów, że obrzezanie jest konieczne, czy choćby pożyteczne z punktu widzenia profilaktyki i higieny. Uznano, iż jedynym argumentem dlaczego rutynowe obrzezanie chłopców nie jest w Holandii zakazane podobnie jak zakazano obrzezanie dziewczynek, jest strach przed przeniesieniem się tego zabiegu ze szpitali do religijnego podziemia zaopatrzonych w brzytwy rabinów i imamów.

22 komentarze:

  1. Pytanie: czasem po sieci krąży takie przekonanie, że obrzezanie ma uzasadnienie higieniczne w przypadku koczowniczych plemion przeróżniastych - prawda to, czy jakiś stepowy legend?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby wśród koczowniczych plemion były jakieś inne penisy, że u nich uzasadnienie jest, a gdzie indziej nie? W dodatku mam stereotypowe wyobrażenie o ich obrzezaniu - czarownik z żyletką w ręku, nachyla się nad leżącym na kamieniu dzieckiem. Z tego to medycznych korzyści raczej nie będzie.

      Prawdą jest natomiast, że pewne instytucje w ONZ zalecają dla Afryki obrzezanie, jako pomoc w walce z AIDS. Zwolennicy tej tezy powołują się na badania prowadzone właśnie w Afryce, jednak łatwo znaleźć artykuły mieszający ich metodologie z błotem. Dziwie się, że nikt nie poszedł w tym dalej i np nie zalecił tych ludzi kastrować. Myślę, że wykastrowana Afryka będzie radzić sobie z AIDS jeszcze lepiej niż obrzezana.

      Usuń
    2. Thx dude.
      Czysta ciekawość mną targała, bo żadnego źródła weryfikującego znaleźć nie mogłem.

      Usuń
    3. Nie, NA PUSTYNI, W TEJ WŁAŚNIE STREFIE KLIMATYCZNEJ występuje mozliwość dostania się bardzo drobnych zanieczyszczeń pyłowych (wraz z przetrwalnikami bakterii) pod napletek. Zatem lepiej, jak go nie ma

      Usuń
    4. Proponuje zatem pozbawić mieszkańców stref zwrotnikowych wszelkich fałd skórnych, gdzie zagnieździć mogłoby się "drobne zanieczyszczenia pyłowy". Zacznijmy od małżowin usznych a skończmy na powiekach. Wycinanie zdrowych tkanek to medyczna ostateczność i utrzymywanie, że trywialny piasek jest wystarczającym uzasadnieniem do zabiegu chirurgicznego na noworodku jest absurdalne. Tak na chłopski rozum, gdyby warunki pustynne odgrywały jakąś zasadniczą rolę w zasadności pozbycia się napletka, ssaki żyjące na tych terenach, na drodze adaptacji powinny różnic się swym napletkiem od adekwatnych gatunków stref umiarkowanych.

      Usuń
  2. W UE nie można już chyba nigdzie legalnie obciąć szczeniakom ogona i podciąć uszu, ale można legalnie obciąć niemowlakowi napletek. Religia to coś zdumiewającego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Korekta obywatelska:

    Do dziś w USA obrzeza się ponad 50% męskich noworodków.

    Obrzezywuje.

    Z medycznych powodów, dla których obrzezano w XIX wieku nie pozostało praktycznie nic.

    Obrzezywano.

    Forma dokonana: obrzezać.
    Niedokonana/ciągła: obrzezywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Pan sądzi o "rzeza się" i "rzezano" ?

      Usuń
    2. Te obrzezywuje to po staropolsko-łemkowsku? :) Nie udało mi się znaleźć nic na ten temat, więc sprawę przekazałem internetowej poradni Uniwersytetu Śląskiego. Niech rozstrzygną :)

      Usuń
  4. Mam głupie pytanie, Drogi Autorze, odnośnie słów:
    "męski pisiorek".

    To są damskie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są. Nie wiedziałeś?

      Usuń
  5. Polecam wideo na ten temat http://www.youtube.com/watch?v=i2gloq-prkA [po angielsku]

    OdpowiedzUsuń
  6. W każdym cywilizowanym kraju istnieje dobre prawo zakazujące okaleczania dzieci, ale lekarze POD PRETEKSTEM ochrony przed rzezańczym (?) podziemiem chcą stanąć ponad tym prawem. Zalegalizowanie tego, co jest objęte sankcją z jednej strony pozwoli lekarzom uniknąć odpowiedzialności karnej, a z drugiej uniemożliwi POSZKODOWANYM rzezańcom egzekwowanie odszkodowań. Mówiąc krócej: lekarze w okaleczaniu dzieci zwietrzyli biznes i dążą do zalegalizowania go.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znamy dnia ani godziny:

    "Mężczyźni, u których zabieg obrzezania został przeprowadzony przed pierwszym kontaktem seksualnym chorowali na raka prostaty o 15 proc. rzadziej niż nieobrzezani. Ryzyko malało zarówno w przypadku łagodniejszych, jak i bardziej agresywnych nowotworów, odpowiednio o 12 i 18 proc.)"

    http://nauka.newsweek.pl/obrzezanie-chroni-przed-rakiem,89425,1,1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmartwił mnie tylko fragment "przed pierwszym kontaktem seksualnym". Znaczy się dla mnie już za późna, trudno, czas umierać na prostatę. A tak na serio nie pozostaje mi oczywiście nic innego jak uznać te wyniki. Będę sezonowo monitorować sprawę, czy instytucje medyczne zmienią zdanie co do obrzezania.

      Usuń
  8. Przypomniał mi się filmik wyjaśniający motywy "napinającego osnowę rzeczywistości i prężącego czasoprzestrzeń": http://www.youtube.com/watch?v=b4F5z8cVux0

    OdpowiedzUsuń
  9. [...] W rzeczywistości, kolejna strona z cyklu "że mu się chce", gdzie z nie do końca znanych sobie powodów autor marnuje swój cenny czas na użeranie się [...]
    i właśnie dlatego jest ciekawy. czytuję czasem. pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  10. No i Autor, podobnie jak ten wykpiwany przez niego w pierwszym zdaniu Bóg, interesuje się tylko męskimi genitaliami. A o jeszcze bardziej szkodliwym obrzezaniu dziewczynek - ani słowa...

    OdpowiedzUsuń
  11. najlepiej zrezygnowac rowniez z golenia pachwin czy kapieli w koncu nie ma medycznego powodu aby to robic. jednak co Bog dal czlowiek nie moze odebrac na wlasna reke.
    paznokcie tez mozna zapuscic.

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpoważniejsza do tej pory dyskusja o zakazie obrzezania trwa dziś w Niemczech. Piszą o tym nasze tygodniki, m.in Polityka, Newsweek i Wprost.

    OdpowiedzUsuń
  13. a widzieliście jak to wygląda w rzeczywistości ? ale ciachają skórkę ;( http://www.tourmedica.pl/zabiegi/obrzezanie/#zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  14. Własna firma to skarb. Nie zamieniłbym za nic własnej działalności. To właśnie ona dała mi całkowitą niezależność. A wystarczyło zaryzykować. Wziąłem kredy na stronie www.credy24.pl/pozyczki-dla-bezrobotnych/ - tam jest porównywarka, która znalazła najkorzystniejsze oferty - dobrze zainwestowałem i jest tak, jak jest :)

    OdpowiedzUsuń