1 listopada 2011

Pop-medycyna

W starożytności substancje te określano jako remedium nostrum. Były to leki o wątpliwej skuteczności, sprzedawane dzięki nowatorskim jak na owe czasy zabiegom reklamowym. Zalążek czegoś takiego jak marka, a także wiele technik marketingowych (opisywanie najzwyklejszych składników niezwykłymi słowy) narodziło się właśnie na potrzeby tej szarlatanerii. Najsłynniejszym tego typu lekiem był sprzedawany w XIX wieku w USA olej z chińskiego węża wodnego. Był to leczący wszelkie choroby cudowny eliksir dystrybuowany przez sieć objazdowych cyrkowych uzdrawiaczy. Wiele z tych mikstur przetrwało do naszych czasów, ewoluując w symbole kultury masowej. Poniżej bardzo luźne tłumaczenie zestawienia Joe Nickella Pop Culture: Patent Medicines Become Soda Drinks.

Coca-Cola
Pomysł na Coca-Cole narodził się w Eagle Drug and Chemical Company, jako odmiana bardzo popularnego wówczas wina na bazie koki, znanego jako Vin Marian. Za sprawą prohibicji w Georgii, od 1886 w jednej z aptek w Atlancie zaczęto sprzedawać cudowny eliksir, będący bezalkoholowym odpowiednikiem wina, zwany "Francuskim Winem Coca Pembertona". Jej twórca John Pemberton był przekonany, iż znalazł w niej lekarstwo na uzależnienie od morfiny, które trapiło go od wojny secesyjnej. Reklamował go jako trunek szczególnie korzystny dla "pań i wszystkich tych, u których siedzący tryb pracy powoduje nerwowe osłabienie, bóle żołądka, niewydolność jelit i nerek", Dodanie do Coli dwutlenku węgla budziło lecznicze konotacje z wodą gazowaną, uważaną wówczas za lekarstwo na otyłość. "Wspaniałej i przenikliwie pobudzającej Coli" jej twórcy przypisywali leczenie m.in impotencji. W rzeczywistości napój powodował uzależnienie od kokainy. Jej zawartość w Coca-Coli stopniowo obniżano, aby ostatecznie wyeliminować ją na przełomie XX wieku i zastępując aromatem koki.

Pepsi-Cola
Coca-Cola wzięła swoją nazwę z połączenia kofeiny, orzeszków i koki. W przypadku Pepsi-Coli do nazwy doczepiono człon w postaci pepsyny (enzymu trawiennego). Napój, znany jako "Drink Brada", został stworzony w 1898 przez farmaceutę Caleba Bradhama. Jego przeistoczenie się w 1903 w Pepsi-Cola do dziś budzi etymologiczne zamieszanie. Szczególnie wśród Żydów i muzułmanów, którzy boją się zbezczeszczenia przez nieczystą świńską pepsynę. Pepsi-Cola nie zawiera i najpewniej nigdy jej nie zawierała. Bradham nadał jej tę nazwę, aby sugerować, iż preparat ten pomoże w razie problemów trawiennych. Reklamowana jako "smaczna i zdrowa" Pepsi zbankrutowała w czasie Wielkiego Kryzysu. W 1939 firmę wykupił Charles Guth. Guth, postanowił napełnić nimi swoje automaty do napojów - które w owym czasie przeniosły się z aptek do sklepów spożywczych. Nie dogadawszy się ze sprzedawaną w formie syropu Coca-Colą, postanowił zastąpić ją bardzo podobną, równie "leczniczą" i nadającą się na "syrop" Pepsi-Cola. Dalsza cześć przyjaźni tych dwój napojów jest  wszystkim znana.

Schweppes
Tonik składał się pierwotnie jedynie z wody gazowanej i chininy. Pito go w kolonialnych Indiach i w Afryce, głownie z ginem - profilaktycznie przeciw malarii. Trudno powiedzieć czy praktyka ta była skuteczna, jako że, aby tonik działał, stężenie chininy musiało być obrzydliwie gorzko wysokie - wielokrotnie wyższe niż dopuszczalne stężenie chininy w toniku obecnie. Jeśli poziom chininy był odpowiednio duży, nie wykluczone, iż terapia tonikowa mogła działać. Tonik nie jest natomiast polecany konsumentom w przypadku innego schorzenia, którym są skurcze nóg, a którym próbowano je leczyć. Stężenie chininy w toniku jest dziś śladowe. W ramach minimalizowania kosztów w większości tonikopodobnych napojów rolę gorzkiej chininy odgrywa chinionowy aromat. Gdyby Schweppes szykował na mnie pozew za zniesławienie, dodam tylko, że znalazł się w tym zestawieniu tylko dlatego, że potrzebowałem obrazka puszki z tonikiem.

7 Up
7 Up sprzedawany jest od 1929, z początku jako Bib-Label Lithiated Lemon-Lime Soda. Magicznym składnikiem 7up'a miał być cytrynian litu. Wierzono, iż leczy on dnę moczanową, reumatyzm i kamienie nerkowe. Cytrynian litu niewiele pomoże na te schorzenia, jest natomiast lekiem psychiatrycznym, stosowanym na pograniczu zaburzeń osobowości i zaburzeń schizoafektywnych. Podobnie jak w przypadku innych "leczniczych napojów", 7 Up miał z tego problemy. Poziom toksycznego litu, stosowanego w leczeniu depresji maniakalnej, był w 7 Up bliski dawki terapeutycznej. Po tym jak w połowie lat 40-tych lit całkowicie wyeliminowano z 7 Up'a, tym razem problemem okazała się substancja słodząca w napoju - cyklaminian sodu. W latach 60-tych FDA uznała go za potencjalnie szkodliwy.  W konsekwencji zakazano sprzedaży tej substancji na terytorium Stanów Zjednoczonych. Decyzja ta budzi kontrowersje. USA pozostaje jednym z nielicznych państw na świecie utrzymującym zakaz stosowania cykoaminianu sodu. Tak czy owak całe partie 7 Up'a powędrowały do utylizacji. 7 Up to wyjątkowo pechowa mikstura, zaś do tego pecha dokłada się kierownictwo koncernu. Zgodnie z modnym trendem, 7 Up sprzedawany miał być jako napój "100% naturalny". W ramach przygotowań do tej etykiety zmniejszono zawartość sodu w napoju i zaprzestano stosowania kwasu wersenowego. W 2007 przy próbie wprowadzenia 7 Up na rynek jako napoju "100% naturalnego" kilka organizacji konsumenckich zagroziło procesem, jeśli miałby być sprzedawany pod takim sloganem. Ostatecznie napój, który niegdyś miał leczyć, musiał zadowolić się określeniem "100% naturalnych aromatów".

5 komentarze:

  1. OIMW to nazwa Coca Cola pochodzi od lisci koki i orzeszkow cola (pln. Afryka, stosowane podobnie jak liscie koki)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Właśnie widzę to informacje na polskiej wiki, muszę się zastanowić :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Warto dodać, że Tytoń był kiedyś uważany za lek na najrozmaitsze schorzenia, i w XVI wieku był dostępny tylko w aptekach.
    Zaś amfetamina była wprowadzona na rynek jako środek przeciwko nerwicom oraz odchudzający.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Sprawdzilem w 'Ziarnach zmian', i zapamietalem prawie dobrze: nie Afryka pln. a Zachodnia; ponadto autor wyraza przypuszczenie ze orzeszkow (tudziez ekstraktu) w napoju nie bylo i byl to tylko chwyt marketingowy.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. "40-tych", "60-tych" - http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7175

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Będzie milusio, jeśli zamiast opcji anonimowy, wybierzemy opcję nazwa, nawet jeśli mielibyśmy wpisać tam cokolwiek Jeśli myślisz teraz, aby wpisać tam dosłownie cokolwiek, wiedz, że nie jest to oryginalne.