5 lutego 2009

Genezy spiskowego idiotyzmu

Prawdziwy sceptyczny blog, prowadzony przez zakamuflowanego masona, nie może obejść się bez tematu teorii spiskowych. Przyjemny do polemiki materiał podsunęła mi niezawodna "Polityka", w postaci tekstu Krzysztofa Szymborskiego "Spisek Powszechny". Artykuł mówi raczej o teoriach jako takich, nie koncentrując się na "prostowaniu" którejś z nich. Wiele natomiast poświęca ewolucyjnej genezie takiego paranoidalnego myślenia, a także plotce jako przekaźniku podobnych bzdur. Tymczasem jeśli dobrze pamiętam, Klaus Dohrmann w swojej "Psychologii plotki” dowodził, że aż 80% wypowiadanych przez nas zdań zakwalifikować można jako plotkę, zatem plotka jest nie tyle narzędziem teorii spiskowej, co narzędziem wszystkiego. Szymborski cytuje przy tym Patricka Lemana, iż wyznawcami spiskowej teorii dziejów są osoby o niskim statusie, uważający się za ofiary społecznej dyskryminacji. Na tle polskiej sceny tropicieli spisków, badanie te sprawdza się w stopniu umiarkowanym, o wiele lepiej spisuje się na naszym gruncie teza Daniela Pipes'a, autora "Potęgi spisku", wskazująca na skrajną prawice, jako tą najbardziej opętaną wizją tajemnych układów.

Zapewne za sprawą specyficznych warunków kulturowych, Polacy są stosunkowo oporni, zarówno w tworzeniu jak i wyznawaniu teorii spiskowych. Nawet te, jako tako funkcjonujące w naszym społeczeństwie spiski, są najczęściej pochodzenia amerykańskiego, gdzie teorie spiskowe panoszą się najmocniej i najskuteczniej. Polskiego spiskowca charakteryzuje coś co zwę "dobrze poinformowanym niedoinformowaniem" - wiara w słuszność teorii spiskowych wynika u niego z posiadania nieznanej powszechnie wiedzy, zarazem wiedza ta jest niedostatecznie duża, aby móc rzeczywiście zweryfikować podane w teorii fakty. Dla przykładu, luki w "oficjalnej" wersji wydarzeń z 11 września, szczególnie jeśli "oficjalna" wersja podana jest przez tych samych którzy wskazują owe luki, nie jest bynajmniej wyczerpaniem tematu. W tym wypadku należałoby ponieść jeszcze jeden wysiłek i zapoznać się z odpowiedzią sceptyków na owe zarzuty. Zapewniam, że jeśli ktoś tylko dopuszczał do siebie możliwość spisku z 11 września, po takiej lekturze zaczerwieni się ze wstydu.

Prawdziwą genezą dzisiejszych teorii spiskowych jest najzwyklejsze oszustwo, a najlepszym nośnikiem, a jak za moment postaram się udowodnić, także narzędziem - internet. Spisek 9/11 opiera się prawie wyłącznie na mniej lub bardziej świadomym oszustwie. Aby maksymalnie skrócić czas walenia się WTC, świadomie opóźnia się moment rozpoczęcia odliczania, a następnie zatrzymuje czas, tuż po osiągnięciu przez walący się budynek poziomu chmury pyłu, tak jakby budynek przestał się w niej walić. Nie ważne jest tępo zawalenia się właściwej części WTC, jego "rdzenia", ale tępo spadania drobnych, oderwanych fragmentów budynku, tworzących idącą w dół "fale". Na koniec aby policzyć prędkość z jaką walił się budynek, ten wyciągnięty z kapelusza czas, przelicza się przez... wysokość budynku, tak jakby zawalił się on równo do poziomem gruntu, a powstałe po nim kilkudziesięciometrowe rumowisko gdzieś wyparowało! Manipulacja potencjalnym odbiorcą przebiegać może, również na linii tendencyjnie dobieranych materiałów. Na filmach maści "911 In Plane Site" czy "Loose Change", których to autorzy twierdzą, że w Pentagon nie uderzył Boeing 757, nie zobaczymy zdjęć już po ugaszeniu pożaru. Ściana Pentagonu w którą wbił się samolot pokazana jest zawsze w trakcie gaszenia, kiedy spowija ją dym i woda ze strażackich węży, nigdy już po wszystkim. Czemu? Ano dlatego, że na takich zdjęciach wszędzie widać resztki samolotu, walające się na trawniku kawałki kadłuba a nawet silniki Boeinga wbite w ścianę! W parze z manipulacją gra najniższy poziom spisku, zwykłe kłamstwa. Co znaczą wszystkie analizy spiskowców, próbujących dowieść iż kolo Pistburgha nie rozbił się czwarty samolot, przy 1,5 tysiąca znalezionych tam fragmentach ludzkich szczątków, zidentyfikowanych przy pomocy DNA jako pasażerowie lotu 93?

Nieodzownym przyjacielem takich spisków jest internet. Na bazie internetu, nie wychodząc z domu, a w zasadzie wychodzenie z domu i konfrontowanie faktów jest tu nawet niewskazane, powstała większość zachodnich teorii spiskowych. Najlepszym przykładem jest tu "Moon hox", teoria optująca za sfałszowaniem misji Apollo 11, praktycznie w całości oparta na materiałach udostępnionych przez NASA! Moon hox nosi w sobie tą zaletę, iż prawie każdy może poczuć się odkrywcą spisku, wystarczy poprzeglądać trochę zdjęć z lądowania na księżycu, plotąc bzdury o cieniach i odbiciach. Wszystko to przyprawia vegeta zjawisk które poruszam na blogu - tą uniwersalną przyprawą jest oczywiście ignorancja.

6 komentarzy:

  1. Wcale nie jestem przekonany czy Polacy są jakoś szczególnie odporni na teorie spiskowe... Ja myślę, że to raczej kwestia najbliższego środowiska społecznego. Ja pracuję i stykam się z otwartymi, wykształconymi ludźmi ("wykształciuchami" :)) i raczej nie natrafiam na objawy ksenofobii czy wiary w spiski. Ale obawiam się, że nie wszędzie tak jest, a opinię, że Polską rządzą Żydzi dość łatwo spotkać... A to chyba też jakaś odmiana spiskowej teorii, do tego połączonej z antysemityzmem?
    P.S. Lepiej kontrolować tempo, żeby móc wyhamować i tępo nie zderzyć się ze ścianą. :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze wiele wody musi upłynąć w Wiśle, zanim nasze zaściankowe teorie spiskowe, dorównają amerykańskim kuzynom :) Jeśli dobrze pamiętam, teorie spiskowe to wynalazek oświecenia, tzn wiara w spiski istniała oczywiście od zawsze, ale teorie spiskowe jako takie to wynalazek relatywnie nowy - czy antysemityzm jest tu dobrym przykładem - myślę że najlepszym jaki można przytoczyć dla Polski, a z drugiej strony slaby w stosunku do wielkich, klasycznych teorii spiskowych. Gdybyśmy żyli w USA kwestią dni byłoby dorobienie do dzisiejszego wypadku śmigłowa "alternatywnej" teorii wydarzeń. Coś by dopowiedziano, coś zafałszowano, coś przemilczano, tak że całe wydarzenie okazałoby się chytrze zaplanowane. To również bardzo ważny element teorii spiskowych - nic nie dzieje się przypadkiem - który przy opcji Żydzów rządzą Polską, również nie do końca funkcjonuje. Jedną z ostatnich t.s. która mnie urzekła, były zdjęcia UFO latające nad świadkami zaprzysiężenia Obamy, z adnotacją o prawdziwym obliczu nowego amerykańskiego prezydenta :) O teoriach w których George "dabliu" Bushh był robotem nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślę sobie tak: współczesne teorie spiskowe są bardzo współczesne. A to z tej prostej przyczyny, że pożywką dla nich jest nadmiar informacji dostępnej dla każdego (i w to wpisują się te kwiatki z WTC i Moon Hoax). Umożliwia to dowolne montowanie "prawd" i kojarzenie wszystkiego ze wszystkim.
    Natomiast antysemityzm to co innego i sięga on starożytności. Pewną nowością jest natomiast doklejenie do tego teorii spiskowej, co jest faktycznie dość nowe (XIX/XX w.) i związane z nieszczęsnymi "Protokałami Mędrców Syjonu"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, nie wszystkie "absurdy" można włożyć do jednego worka. "Znęcając się" nad ułomnościami różnych aspektów ludzkiej wiary łatwo popaść w pychę i samouwielbienie w stosunku do tego co się pisze. I to jest KONIEC obiektywnego spojrzenia na świat. SZKODA///

    OdpowiedzUsuń
  5. Popatrzmy na to z innej strony, po co ludzie mieliby wymyslac jakies teorie spiskowe? Moze wlasnie tacy sceptycy od wszystkiego mydla nam oczy zebysmy jednak w to nie wierzyli? a rzad zeby mogl realizowac swoj plan zniszczenia.. w takim razie dlaczego nie pokazuja tych zdjec w ktorych "widać resztki samolotu, walające się na trawniku kawałki kadłuba a nawet silniki Boeinga wbite w ścianę!" dlaczego tego nie pokaza? bo nie ma takich zdjec poniewaz to podstep. niby dlaczego ktos mialby nas straszyc? albo chipy? zeby kontrolowac ludzi

    OdpowiedzUsuń
  6. MistrzowieOdrodzenia17 marca 2013 13:11

    Z tymi chipami to tak całkiem dosłownie istnieją, jako narzędzie kontroli. Kilka miesięcy temu rozmawiałam z weterynarzem, który stanowczo odradzał chipowanie zwierząt. Jak się okazało słusznie, gdyż teraz od każdego zachipowanego psa odprowadzany ma być (a może już jest?) podatek. Dlaczego? Nie mnie dociekać, czemu podatkiem obłożone są psy, a nie np. kanarki lub hodowle pająków. Niemniej finansowej formie ucisku sprzyja właśnie chip.

    OdpowiedzUsuń